Wiem że czytają to osoby które znają mnie osobiście ale mam to już gdzieś. Czy Bóg jest? Fajne pytanie wiecie co jest oczywiście że jest ale czasem nie rozumiem co on odpierdala naprawdę czemu wystawia nas tak na próbę mam 16 lat i wiecie co? Kochałam Boga i żyłam Bogiem ale mam dość bo w końcu ile można? 16 lat problemy z sercem, problemy ze stawami i branie stałych leków duże prawdopodobieństwo że przestanę chodzić, w gimnazjum byłam nękana i bita w LO wyśmiewana a teraz okazało się że mam guza xD to jest już przegięcie naprawdę nawet jak guz okaże się nieszkodliwy albo mało to psychicznie już nie daje rady. Dzięki ci Boże za twą „miłość”? Czasami nie rozumiem czemu inni mogą pić palić robić cokolwiek i są zdrowi a ludzie którzy nigdy nie pili nie palili żyją w miarę zdrowo ledwo co trzymają się na nogach rano muszą brać ciągle leki jeździć po lekarzach, szpitalach? Post pisany jest pod wpływem emocji więc mam w dupie co o nim sądzicie taka jest prawda słyszałam raz ze Bóg daje nam tyle ile jesteśmy w stanie unieść osobiście stwierdzam że gówno prawda. Pozdrawiam Blog zostaje zawieszony miłej nocy.

Reklamy

Dlaczego mnie nie było?

Może ktoś się zastanowił kiedyś, dlaczego ona już nie dodaje? Możliwe, że tak było a możliwe, że nie. Jeśli tak to zachęcam do przeczytania tego wpisu będzie tu nie tylko o tym, ale również kilka moich przemyśleń na różne tematy.

Może już kiedyś pisałam, ale poszłam do LO i tak więcej nauki itd. Niby tak ale też nie, dlaczego? Uczyć się trzeba zawsze nie ważne czy się jest w technikum czy w LO. Dlaczego mówi się, że młodzież w szkole średniej nie ma czasu dla Boga? Zachęcam do przeczytania.

Myślałam sobie kiedyś, jaka ta młodzież jest głupia idzie do szkoły średniej i większość odwraca się od Boga, pewnie przez towarzystwo albo brak czasu. Powiem wam, że sama nie zmieniłam towarzystwa czasu mam wiele bo często spotykam się z chłopakiem lub z koleżankami, a więc o co chodzi? Po prostu będąc w szkole średniej NIE CHCE NAM SIĘ naprawdę można iść na majówkę ale można iść też na pizze wybiera się pizze „majówka nie ucieknie”, można iść na spotkanie grupy parafialnej a można się spotkać z koleżanką no dobrze pójdę za tydzień na spotkanie ono nie ucieknie itd. Myślałam nad tym, że to, że mam chłopaka odciąga mnie od kościoła, ale tak szczerze to mit. Mam chłopaka który nie jest „zbyt wierzący” ale sama jak już jadę na rekolekcje, albo jakieś spotkanie z Ojcem Szustakiem on jedzie ze mną i sam się po mału nawraca i mnie zachęca na wyjazdy. Hmmm tak szczerze to miałam przez chwilę czas w moim życiu kiedy myślałam, że wiara jest mi nie potrzebna bo w końcu po co? Ksiądz w kościele gada tylko o polityce i o tym jakie mamy obowiązki jako katolicy, a gdzie zysk z tego? No i pojawiły się rekolekcje i pewiem ksiądz który powiedział słowa które mnie „dotknęły” wiecie dlaczego warto wierzyć? Bo jeśli będziecie wierzyć i coś jest dalej to macie życie wieczne a jeśli nic dalej nie ma nic nie tracicie. Może słowa mało znaczące dla wielu bulwersujące jak to ksiądz mówi że nie ma nic dalej? Ale dla mnie są idealne. To tyle na dziś dziękuję i widzimy się niedługo, jeśli ktoś to w ogóle czyta ❤️❤️

Znowu wracam?

Tak szczerze nie wiem czy to ma sens, ale postanowiłam wrócić, możliwe, że ktoś mnie jeszcze przeczyta, możliwe że nie, ale warto spróbować!

Od długiego czasu myślałam nad tym czy wrócić tu i coś dodać, mam nowy telefon na którym nie pobrałem aplikacji i zapomniałam na jakiś czas, że kiedyś tu coś dodawałam, ale od jakiegoś czasu coś mi ciągle o tym przypominało, a więc jestem i witam ponownie. Będziemy się widzieć w miarę codziennie mam nadzieję, że ktoś to będzie czytał i polecał dalej 😊 ahhh tęskniłam za tym ❤️❤️❤️